Author Archives: michal


Benvenuto Brunello 2025 – zapowiedź raportu

Za mną bardzo ciekawy i intensywny weekend w Toskanii, a dokładnie w Montalcino. Pojechałem tam próbować win Brunello di Montalcino, jednych z najbardziej charakternych win włoskich. W okolicach Montalcino powstają wina, w których odmiana Sangiovese prezentuje się ze swojej wyjątkowo eleganckiej strony. Benvenuto Brunello to event, który przez lata był częścią Anteprime di Toscana, a od kilku lat jest osobnym przedsięwzięciem, podczas którego lokalni producenci prezentują nowe roczniki swoich win. Muszę przyznać, że wina były fantastyczne, a pełna relacja pojawi się za kilka tygodni na blogu Negroamaro.

Do Montalcino podróżowałem na zaproszenie Consorzio del Vino Brunello di Montalcino.

Odkryć Trasimeno – relacja z podróży do winnic znad Jeziora Trazymeńskiego

Tekst i zdjęcia: Michał Nowicki

Kiedy dostałem zaproszenie do odwiedzenia okolic jeziora Trasimeno w Umbrii, odruchowo spojrzałem na mapę. Okazało się, że przez wiele lat gapiłem się z oddali na jego taflę, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Prze kilka lat z rzędu biorąc udział w Anteprime di Toscana, odwiedzałem Montepulciano. W pobliżu Fortezza da Basso, w której próbujemy win Nobile, znajduje się punkt widokowy, z którego rozciąga się piękny widok na południe. Wcześniej nie miałem pojęcia, że wiele z tego co oglądam z tego miejsca, to już Umbria. Kiedy w lutym 2025 roku, wiele miesięcy po powrocie znad Trasimeno ponownie spoglądałem na południe podczas przerwy w degustacji win z Montepulciano, bez problemu odnalazłem srebrzące się w słońcu jezioro. Dostrzegłem też zarys położonego na górzystym cyplu przy jego brzegach miasteczka Castiglione del Lago.

To właśnie w Castiglione del Lago spędziłem kilka dni w kwietniu 2024 roku. Trochę czasu zajęło mi zabranie się za dokumentację tego wyjazdu. Na szczęście szybko okazało się, że zdjęcia i notatki sprawnie odświeżyły wspomnienia.

Ta relacja powinna poruszyć wiele wątków. Po pierwsze jest to piękny kawałek Umbrii. Po drugie, kilka potraw, które są lokalnymi specjałami, mocno mnie zaskoczyło. W Castiglione del Lago trafiłem też akurat na klimatyczny festiwal tulipanów. A co najważniejsze, przyleciałem do Umbrii, żeby poznać wina z okolic jeziora Trazymeńskiego a zrobiłem to w najlepszy, możliwy sposób – odwiedzając kilka winnic należących do Consorzio Tutela Vini Trasimeno.

DOC Trasimeno i Trasimeno Gamay

Apelacja Trasimeno DOC powstała w 1972 roku. Łączna powierzchnia winnic to 180 hektarów. Białe odmiany winorośli to głównie Chardonnay, Grechetto, Pinot Bianco, Pinot Grigio, Sauvignon Blanc, Trebbiano i Vermentino. Czerwone to choćby Cabernet Franc, Cabernet Sauvignon, Ciliegiolo, Grenache, Merlot, Pinot Nero i Sangiovese, ale najistotniejszą ciemną odmianą jest zdecydowanie Trasimeno Gamay, czy inaczej Gamay del Trasimeno. No i tutaj winny jestem wyjaśnienia skąd nazwa „Gamay” kojarząca się przede wszystkim z francuskim regionem Beaujolais, robi na butelkach win z północnych krańców Umbrii. Najbardziej prawdopodobna wersja jest taka, że kilka winorośli przybyło jako część posagu Eleonory Alarcon y Mendozza po jej ślubie z księciem Corgna Centralne. Włochy znajdowały się wtedy pod panowaniem hiszpańskim. Tymi winoroślami była Garnacha (hiszpańka wersja językowa, czyli Grenache „po francusku”), którą w okolicach Trasimeno kultywowano metodą goblet lub alberello, a nie metodą vite maritata, która obejmuje wysoką winorośl przeplataną drzewami i jest powszechna w regionie od czasów Etrusków. Z powodu nieporozumienia te winorośle uprawiane w stylu francuskim zostały nazwane Gamay, tak jak odmiana winorośli Beaujolais, która przypomina krzak. Grenache ma z resztą we Włoszech szczęście to regionalnych wersji nazewnictwa – na Sardynii to Cannonau, w Veneto Tai Rosso, a w Marche Bordò. Co ciekawe, od rocznika 2026, producenci win z okolic Trasimeno będą mogli używać na etykietach rozpoznawalnej globalnie nazwy „Grenache” co według wielu może wpłynąć na rozwój sprzedaży. Mi nazwa regionalna bardzo się podoba, ale prawda jest taka, że niezależnie od tego pod jaką nazwą natraficie na to wino, na pewno warto się z nim zapoznać. Gamay del Trasimeno pokazuje moim zdaniem nieco bardziej finezyjną wersję szeroko pojętego Grenache. Oferuje dużo ciepła, ale wiele win, których spróbowałem w winnicach, pokazywały oblicze delikatniejsze, a aromaty często lawirowały w stronę czerwonych owoców, a nie tych najciemniejszych jak często bywa w winach hiszpańskich czy francuskich z tego szczepu.

Od winnicy do winnicy

Nie ma nic lepszego w trakcie wypraw winiarskich niż odwiedzanie winnic. To zazwyczaj pięknie usytuowane miejsca, a co najważniejsze, winiarze prezentujący swoje posiadłości to najcenniejsze źródło wiedzy na temat danego regionu. W okolicach Trasimeno odwiedziłem cztery winnice, o których poniżej.

Poggio Santa Maria

Poggio Santa Maria to pierwsza winnica, którą odwiedziliśmy. Z resztą w najlepszym chyba momencie dnia, czyli o zachodzie słońca, który z tarasu widokowego posiadłości prezentował się magicznie. Winnica usytuowana jest bardzo blisko Toskanii i oferuje też widok na toskańskie Jezioro Chiusi. Nowoczesna siedziba Poggio Santa Maria została wytypowana do organizacji powitalnej kolacji, w której uczestniczyła cała grupa producentów z okolic Trasimeno, prezentując swoje wina (o czym nieco później). Poggio Santa Maria to rodzinne przedsięwzięcie, które zapoczątkowano w 2011 roku. Sześciohektarowa winnica stawia głównie na wina czerwone, takie jak Tresa, czyli świetne wino w 100% składające się z Merlot. Genialnie prezentuje się tez wino MM78 – to z kolei białe wino, które jest kupażem Chardonnay i Vermentino.

Querciolana

Querciolana to dużo większa posiadłość – 45 hektarów winnic i gajów oliwnych, usytuowanych w pobliżu urokliwego miasteczka Panicale. Od 2018 roku jest to własność doktora Marca Riss’a, który łączy funkcję lekarza w Monako, z producentem win. Świetnych win. Typowy, włoski lunch, który zorganizował gospodarz, podczas którego kolejne potrawy oraz deski serów i wędlin pojawiają się niespiesznie, jednocześnie wzbudzając entuzjazm, był świetnym tłem do degustacji win z tej posiadłości. W trakcie pobytu w winnicy Querciolana spróbowaliśmy wiele win, które pokazują, że producent ma ciekawe podejście łączące tradycję z nowoczesnością. Wśród win było jedno z najlepszych Gamay del Trasimeno, którego spróbowałem podczas tej podróży, czyli Gamay di Boldrino Riserva 2021. Muszę też wyróżnić ciekawe białe wina pod marką Camporso Vermentino i Sauvignon Blanc. Na „deser” dwa wina w stylu passito – białe z Viognier i czerwone z Gamay. Oba pełne charakteru i zapadające w pamięć.

Montemelino

Azienda Agricola Montemelino to malowniczo położona posiadłość, z której w oddali widać taflę Trasimeno. Jej historia zaczęła się w latach 50-tych XX wieku roku, kiedy to mama obecnej właścicielki, która była z pochodzenia Niemką, założyła agrokulturę wraz ze swoim włoskim partnerem. Obecnie Sabina i Pier Cantarelli prowadzą 9 hektarów winnic. Warto dodać też, że do posiadłości należy 15 hektarów gajów oliwnych, a sama oliwa jest doskonała – próbowaliśmy. Wracając do win – bardzo zasmakowały mi takie pozycje jak Bianco Umbria IGT zrobione z odmiany Trebbiano, Grappolo d’Oro z Merlot, Giovanotto Trasimeno Gamay, oraz Vinea Alta Pinot Nero. Ciekawie było także skosztować różowego wina Cilegio IGT Umbria z odmiany Ciliegiolo, bo na obcowanie z tą odmianą nie ma zazwyczaj wiele okazji.

Azienda Agraria

Ten producent posiada 140 hektarów, jednak nie wszystkie przeznaczone są na winnice. Jest to wielofunkcyjna farma, która uprawia wytwarza własne wędliny i sery. Wina są oczywiście najciekawszym aspektem działalności Carini. Mi w pamięć zapadły przede wszystkim Rile – biały kupaż Chardonnay, Grechetto i Trebbiano, Oscano – czerwone wino złożone z Trasimeno Gamay i Sangiovese. A także musujące wino wytwarzane metodą szampańską – Mon Pere (100% Chardonnay).

Warto dodać, że podczas wyjazdu pojawiały się wina także z innych winnic należących do Consorzio Tutela Vini Trasimeno. Mocno zapadły mi na przykład wina z winnicy Medrevite. Jej szef, czyli Nicola Chiucchiurlotto (jednocześnie dyrektor Consorzio) to z resztą barwna postać o bardzo pozytywnym usposobieniu i świetnie opowiada o winach i regionie. Polecam szczególnie wina Opra Trasimeno Gamay oraz Il Reminore – Trebbiano Spoletino. Świetnie wspominam też wino Poggio Pietroso Trasimeno Gamay Riserva z winnicy Duca della Corgna.

Róż, tulipany i karp

Winiarze znad Trasimeno stawiają mocno także na wina różowe wytwarzane na bazie Trasimeno Gamay, Sangiovese, ale też szczepów międzynarodowych – Cabernet Sauvignon czy Merlot. Winom różowym była poświęcona osobna degustacja. Poziom jest naprawdę wysoki i jeśli róż ma być jedną z wizytówek winiarstwa znad Trasimeno, to nie mam nic przeciwko.

Podczas pobytu nad Trasimeno miałem też okazję obserwować doroczny festiwal tulipanów. Castiglione del Lago zamienia się wtedy w prawdziwy ogród kwiatowy. Do tego jest to też swoiste święto dla całego miasta, pełno zatem parad i artystów ulicznych.

Ciekawy jest też wątek kulinarny, szczególnie bliski Polakom. Chodzi mianowicie o Karpia. Jezioro Trazymeńskie to źródło ryb słodkowodnych, a karp jest tu szczególnie ceniony. Mam zresztą szczęście to „pozaprogramowych” sytuacji podczas moich wyjazdów. Otóż pierwszego wieczoru wraz z moją „starą znajomą”, dziennikarką Anią Smolec, która także brała udział w tej eskapadzie, zostaliśmy zaskoczeni zaproszeniem na kolację od Camillo Angeliego, który jest vice prezydentem Consorzio, a jednocześnie prowadzi winnicę Duca della Corgna. Zdałem się kompletnie na wybory kulinarne proponowane przez Camillo i tym sposobem poznałem klasyczną potrawę regionu, czyli karpia serwowanego z wieprzowiną. Smakował wybornie. Karp pojawiał się zresztą podczas tego wyjazdu regularnie w różnych odsłonach dań na ciepło i przekąsek.

Trasimeno zapadło mi w pamięć. Za trzy miesiące będę w Toskanii i przechadzając się po Montepulciano na pewno na dłuższą chwilę zapatrzę się na zarys jeziora i Castiglione del Lago.

Bardzo dziękuję Consorzio Tutela Vini Trasimeno za zaproszenie oraz całej ekipie Studio Crew za świetną organizację wyjazdu.

Tekst i zdjęcia – Michał Nowicki

Wina typu Riserva, to prawdziwa przygoda w trakcie degustacji kolekcji win Chianti Classico. Z kolei Gran Selezione to istna wisienka na torcie. Jakie warunki muszą spełniać wina, aby ich etykiety mogły być oznaczone tymi hasłami?

Chianti Classico Riserva

Chianti Classico Riserva musi leżakować przez co najmniej 24 miesiące, z czego co najmniej trzy miesiące w butelce. Wino musi być produkowane z co najmniej 80% winogron Sangiovese, z dodatkiem maksymalnie 20% innych dopuszczonych czerwonych winogron, i mieć minimalną zawartość alkoholu 12,5%.

Najciekawsze wina Chianti Classico Riserva:

Antonori 2022 Marchesi Antinori – Chianti Classico Riserva DOCG

Antonori 2022 Villa Antinori – Chianti Classico Riserva DOCG
Badia a Coltibuono 2020 Chianti Classico Riserva DOCG
Brancaia 2022 Chianti Classico Riserva DOCG
Castellare di Castelina 2022 Castelllare – Chianti Classico Riserva DOCG
Castello di Gabbiano 2021 Chianti Classico Riserva DOCG
Castello Vicchiomaggio 2022 Agostino Petri – Chianti Classico Riserva DOCG

Dievole 2022 Novecento – Chianti Classico Riserva DOCG
Fattoria San Giusto a Rentennano 2022 Le Baroncole – Chianti Classico Riserva DOCG
Il Molino di Grace 2021 Chianti Classico Riserva DOCG
Lamole di Lamole 2021 Lareale – Chianti Classico Riserva DOCG
Querciabella 2021 Chianti Classico Riserva DOCG
Ricasoli 2022 Brolio – Chianti Classico Riserva DOCG

Tenuta di Nozzole 2021 La Forra – Chianti Classico Riserva DOCG
Villa Mangiacane 2020 Chianti Classico Riserva DOCG

Chianti Classico Gran Selezione

Kategoria Chianti Classico Gran Selezione została wprowadzona w 2014 roku. Zgodnie z przepisami winogrona muszą pochodzić z własnych winnic należących do wytwórni. Wina muszą leżakować przez co najmniej 30 miesięcy, w tym minimum miesiące w butelkach. Wino musi mieć minimalną zawartość alkoholu wynoszącą 13%. Przepisy wymagają też, aby co najmniej 80% składu stanowiła odmiana Sangiovese.

Najciekawsze wina Chianti Classico Gran Selezione:

Arillo in Terrabianca 2020 „Terrabianca” – Gran Selezione
Borgo la Stella 2021 Gran Selezione
Boschetto Campacci 2021 „Ruello” – Gran Selezione

Ca’ di Pesa 2021 „Burrone” – Gran Selezione – Chianti Classico
Cantalici 2020 Gran Selezione
Carpineta Fontalpino 2020 „Vigna Dofana” – Gran Selezione
Carpineta Fontalpino 2020 „Vigna Montaperto” – Gran Selezione
Carpineto 2021 Gran Selezione
Casa Emma 2021 Gran Selezione
Castelli del Grevepesa 2020 „Clemente VII” – Gran Selezione
Castello di Albola 2021 „Il Solatio” – Gran Selezione
Castello di Fonterutoli 2021 „Castello Fonterutoli” – Gran Selezione

Castello di Ama 2021 „San Lorenzo” – Gran Selezione – Chianti Classico

Castello di Gabbiano 2021 „Cerbaiola” – Gran Selezione
Castello di Monsanto 2020 „Vigna Il Poggio” – Gran Selezione
Castello di Querceto 2022 „Il Piicchio” – Gran Selezione
Castello di Volpaia 2021 „Il Puro Casanova” – Gran Selezione
Castello Vicchiomaggio 2021 „Le Bolle” – Gran Selezione
Colle Bereto 2020 Gran Selezione
Colombaio di Cencio 2021 „Vinci” – Gran Selezione
Conte Guicciardini / Belvedere Campoli 2020 „Il Tabernacolo” – Gran Selezione
Conti Capponi / Villa Calcinaia 2021 „Vigna Bastignano” – Gran Selezione

Dievole 2021 „Vigna Sessina” – Gran Selezione – Chianti Classico
Famiglia Zingarelli 2022 „Tenuta Fizzano, Il Crocino” – Gran Selezione
Fattoria Montecchio 2021 „Pasquino” – Gran Selezione

Felsina 2022 „Rancia” – Gran Selezione
Felsina 2021 „Colonia” – Gran Selezione
Fontodi 2021 „Terrazze San Leolino” – Gran Selezione

Fontodi 2021 „Vigna del Sorbo” – Gran Selezione – Chianti Classico
Gaglione 2021 „Gallule” – Gran Selezione

Il Molino di Grace 2021 „Il Margone” – Gran Selezione – Chianti Classico
Istine 2021 „Vigna Istine” – Gran Selezione
Lamole di Lamole 2020 „Vigneto di Campolunga” – Gran Selezione
Le Fonti / Panzano 2021 „Le Fonti” – Gran Selezione

La Sala del Torriano 2021 „Il Torriano” – Gran Selezione – Chianti Classico

Nardi Viticoltori 2021 „Vigna del Pino” – Gran Selezione
Nittardi 2021 Gran Selezione
Oliviera 2020 „Sandro Bandini” – Gran Selezione
Poggio al Sole 2021 „Casasilia” – Gran Selezione

Poggio al Sole 2022 „Casasilia” – Gran Selezione – Chianti Classico

Principe Corsin / Villa Le Corti 2021 „Don Tommaso” – Gran Selezione
Querciabella 2020 Gran Selezione

Riecine 2021 „Vigna Gittori” – Gran Selezione – Chianti Classico

Ricasoli 2022 „Castello di Brolio” – Gran Selezione
Ruffino 2022 „Romitorio di Santedame” – Gran Selezione
Ruffino 2021 „Riserva Ducale Oro” – Gran Selezione

Ruffino 2020 „Riserva Ducale Oro” – Gran Selezione – Chianti Classico

San Felice Toscana AD 714 2021 „Le Pieve” – Gran Selezione
Tenuta Perano / Frescobaldi 2020 „Rialzi” – Gran Selezione
Tenuta San Vincenti 2021 Gran Selezione
Tolaini 2021 „Vigna Montebello Sette” – Gran Selezione

Tenuta di Campomaggio 2021 „Santa Teresa” – Gran Selezione – Chianti Classico

Tekst i zdjęcia – Michał Nowicki

Symbolem Chianto Classico jest słynny czarny kogut. Jednak w tym roku „Gallo Nero” rzucał wyraźnie zielonkawy cień. Wszystko dlatego, że hasłem przewodnim degustacji win Chianti Classico w klimatycznej Stazione Leopolda, było „Sustainability”, czyli zrównoważony rozwój. To dlatego też głównym motywem graficznym był kształt koguta wpisany w zielony liść. Sam prezydent Consorzio Chianti Classico, Giovanni Manetti, mówił w trakcie konferencji: „Celem naszych producentów jest ochrona naszych zasobów naturalnych, różnorodności biologicznej regionu, wody, gleby i naturalnego krajobrazu. Zrównoważony rozwój oznacza trwałość. Synowie i wnukowie powinni móc kontynuować tę pracę. Większość producentów zgadza się z tymi założeniami”.

Warto do tego dodać, że obecnie około 60% winnic z apelacji Chianti Classico, posiada certyfikat świadczący o ekologicznej produkcji. To naprawdę imponujący wynik na skalę światową.

Degustacja win Chianti Classico jest monumentalna, począwszy od historycznego miejsca, jak i liczby win. W tym roku zaprezentowano 790 etykiet, w tym 194 wina Chianti Classico Riserva i 185 Gran Selezione, a także 40 próbek z rocznika 2024. Warto też odnotować obecność siedmiu producentów oliwy z oliwek z apelacji Chianti Classico DOP.

Degustacja win Annata 2022 i 2023

Rocznik 2022 był zapamiętany jako bardzo ciepły i raczej stabilny. 2023 rok był bardziej wymagający i nieprzewidywalny pogodowo – na przemian występowały deszcze i susze spowodowane upałami, a do tego gradobicia. Niespotykanie wręcz uciążliwy dla winiarzy i ich winnic był też mączniak rzekomy.

Poniżej najciekawsze moim zdaniem wina z degustacji (szczegółowe noty degustacyjne wysyłam na prośbę mailową):

Carpineto 2023 Chanti Classico DOCG
Castello di Monsanto 2023 Chanti Classico DOCG (barrel sample)

Castello Moterinaldi 2022 Chanti Classico DOCG

Castello di Verrazzano Chianti Classico DOCG 2022
Castello Vicchiomaggio 2023 Guado Alto – Chanti Classico DOCG
Castello di Volpaia 2023 Volpaia Chanti Classico DOCG (barrel sample)

Cafaggio 2022 Chanti Classico DOCG
Castell’in Villa 2020 Chanti Classico DOCG
Cinciano Chianti Classico DOCG 2022

Badia a Coltibuono 2022 Chanti Classico DOCG
Banfi 2023 Chanti Classico DOCG

Bindi Sergardi La Ghirlanda Chianti Classico DOCG 2022
Brancaia 2023 Chanti Classico DOCG
Dievole 2022 Petrignano Chanti Classico DOCG

Fattoria della Aiola Chianti Classico DOCG 2022

Fattoria Le Masse Le Masse Chianti Classico 2022
Fattoria Montecchio Chianti Classico DOCG 2022
Fattoria San Giusto a Rentannano 2023 Chanti Classico DOCG (barrel sample)

Il Molino di Grace 2023 Chanti Classico DOCG
Isole e Olena 2022 Chanti Classico DOCG

La Sala del Torriano Chianti Classico DOCG 2022
Le Fonti/Panzano Chianti Classico DOCG 2022

Le Miccine Chianti Classico DOCG 2022

Monte Bernardi Sangio’ Chianti Classico DOCG 2022
Nardi Viticoltori 2022 Chanti Classico DOCG
Nittardi 2022 Casanuova di Nittardi „Vigna Doghessa” – Chanti Classico DOCG

Podere Poggio Scalette Chianti Classico DOCG 2022
Poggio al Sole 2022 Chanti Classico DOCG

Pomona Chianti Classico DOCG 2022

Querciabella 2022 Chanti Classico DOCG

Ricasoli 2023 Brolio Chanti Classico DOCG
Riecine 2023 Chanti Classico DOCG
Rocca di Montegrossi 2022 Chanti Classico DOCG
Tenuta di Nozzole 2022 Nozzole – Chanti Classico DOCG

Tenuta Casenuove Chianti Classico DOCG 2022

Tenuta di Bibbiano Chianti Classico DOCG 2022

Val delle Corti Chianti Classico DOCG 2022

Col Vetoraz, czyli Prosecco z jego najlepszych siedlisk

Tekst: Michał Nowicki

Zdjęcia: Col Vetoraz

Mam w tym roku duże szczęście do tematu Prosecco. W czerwcu odwiedziłem region Conegliano / Valdobbiadene, gdzie wytwarza się najlepsze wina tego typu. Sam region jest zresztą wyjątkowo urokliwy. Jednak kilka tygodni wcześniej miałem już styczność z topowymi winami Prosecco, dzięki degustacji online, która skupiła się na dwóch winach od producenta Col Vetoraz.

To brand, którego historia sięga roku 1938. To wtedy rodzina Miotto zaczęła działalność winiarską w okolicach Valdobbiadene. Dużym krokiem wprzód było przejęcie firmy przez Francesco Miotto w 1993 roku. Od tego czasu Col Vetoraz wytwarza wina z dużą dbałością o selekcjonowanie winogron z najlepszych siedlisk. Lokalizacja winiarni jest zresztą fenomenalna. Mieści się zaraz obok Santo Stefano na zboczach Cartizze.

Skąd pochodzi najlepsze Prosecco?

Cartizze to nazwa, która mocno elektryzuje miłośników bąbelków, ale po kolei. Prosecco to wino wytwarzane w trzech apelacjach. Większa to po prostu Prosecco DOC, która znajduje się zarówno w regionie Veneto, jak i Friuli. Dwie pozostałe to Conegliano Valdobbiadene Prosecco Superiore DOCG oraz Asolo DOCG. Upraszczając nieco temat, Prosecco DOC to zazwyczaj płaskie winnice, w których winorośl uprawia się łatwo, a plony są dość wysokie. Regiony DOCG, to już przedgórze Alp. Są to obszary, w których winnice usytuowane są na zboczach, często bardzo stromych. Najsłynniejszym zboczem (tzw. Rive) jest Cartizze. I to właśnie tam usytuowana jest winiarnia Col Vetoraz. Oprócz wykorzystywania owoców ze swoich parceli (10 ha), ten brand korzysta też z winogron kupowanych od miejscowych winiarzy, ale tylko z siedlisk na zboczach. Między innymi o tym mówiła mi Laura Stocco, czyli export-manager marki podczas degustacji online.

Col Vetoraz Brut Coste di Levante Valdobbiadene DOCG

Wino powstało w 100% z odmiany Glera. Już sama prezencja jest bardzo elegancka. Wini pieniste przy nalewaniu, potem trwałe, jednak delikatne bąbelki utrzymują się w idealny sposób.

Aromat mocno zachęcający, trwały i dość intensywny. Jest to mieszanka kwiatów i owoców pestkowych. Wyczuwalna jest delikatna róża, białe kwiaty (akacja), do tego woń słodkich jabłek i brzoskwiń.

W smaku bardzo czyste i przyjemnie musujące. Powtarzają się smaki owocowe, do tego czuć przyjemną, krzemionkową mineralność.

Col Vetoraz Extra Dry Coste di Ponente Valdobbiadene DOCG

To wino to także w 100% szczep Glera. Prezencja jak u poprzednika. Żywa pienistość i eleganckie bąbelki po uspokojeniu się wina.

Aromat elegancki, czysty, zachęcający. Kwiaty akacji i winogron mieszają się z jabłka mi, morelami i brzoskwiniami. Pojawia się też nuta cytrusowa.

W ustach przyjemne, trwałe, musowanie przyjemnie otacza podniebienie. Ponownie wyczuwalna mineralność idealnie łączy się z cytrusowo – jabłkowymi smakami.

Wina oceniam bardzo wysoko. Jeśli mace ochotę spróbować jak smakuje Prosecco z najlepszych siedlisk, to wina są dostępne w Polsce w sklepie Prosecco.kr

Przysłowiowe „100 lat!” czasami przybiera zupełnie innego wymiaru…

 

Tekst i zdjęcia – Michał Nowicki

Anteprime di Toscana, czyli doroczny event prezentujący nowe roczniki win z Toskanii, to przede wszystkim degustacje. Całkiem dużo degustacji. Jest to też czas, w którym wydarzają się rzeczy naprawdę wyjątkowe.

Podczas tegorocznej edycji (luty 2025), takim wydarzeniem była specjalna kolacja celebrująca 100-lecie powstania posiadłości Villa di Capezzana. Tak naprawdę nie tyle powstania, co przejęcia toskańskiej posiadłości całkiem niedaleko Florencji, przez rodzinę Contini Bonacossi. Capezzana to największy i najbardziej znany producent win z apelacji Carmignano. Na historię rodziny, posiadłości i samego Carmignano poświęcę osobny artykuł. W tym skupię się na samym wydarzeniu i serwowanych winach.

Kolacja odbywała się w restauracji hotelu Il Tornabuoni w sercu Florencji. Gospodarzami byli członkowie rodziny Conti Bonacossi, którzy obecnie kierują winnicą. Wino z rocznika 1925, o którym na końcu, nie był jedynym starszym rocznikiem, który został zaprezentowany tego wieczoru. Podano też roczniki 1975, 1985, 1995, 2005. Do tego „świeższe” 2015 i 2021.

Na początek trzy ostanie dekady XX-tego wieku, potem pierwsze trzy z obecnego

Roczniki ’75, ’85 i ’95, to taki sam skład szczepów winogron – 70% Sangiovese, 10% Cabernet Sauvignon, 10% Canaiolo i 10% Colorino i Mammolo (Sciaccarelo). Już te wina mocno zaskoczyły. Przede wszystkim cały czas dużo w nich życia! Sporo całkiem soczystej owocowości, głównie wiśniowej. Do tego trochę kawy, czarnej herbaty i ziołowości. Nie brakowało oczywiście nut „starych” i utlenienia – octu balsamicznego, sosu sojowego i leśnych grzybów, ale wina naprawdę zachowały się w fantastycznej formie. Co ciekawe, z tej trójki szczególnie najstarszy rocznik 1975 wydał mi się najbardziej intrygujący z racji swojej wciąż krzepkiej formy.

Roczniki młodsze – 2005, 2015 i 2021, to nieco inny, mniej zróżnicowany kupaż – 80% Sangiovese i 20% Cabernet Sauvignon. Wina z 2005 i 2015 roku miały ze sobą wiele wspólnego. Soczystość wyraźna, elegancja i finisz, który trwał bardzo długo. Wydaje się, że 2015 podąży w tym samym kierunku co 2005, można zatem powiedzieć, że widać dużą konsekwencję w winach wychodzących z Villa di Capezzana. 2021 to świetne wino, lekko trawiaste, ale już dobrze ułożone. Można powiedzieć, że przed tym winem wiele lat, w których będzie się zaokrąglało i zyskiwało na wykwintności. Warto też wspomnieć, że Villa di Capezzana jest ceniona także za swoje Vin Santo. Tego wieczoru spróbowaliśmy rocznika 2017 i był wyborny.

Czy stuletnie wino może smakować interesująco?

Może, ale nie musi. Jest tylko jeden sposób aby się o tym przekonać – trzeba je otworzyć. Nie zawsze jest to proste przy tak starych butelkach. Trzeba się z nimi obchodzić bardzo delikatnie, tym bardziej, że korek może być dość kruchy. Dlatego pierwszym wyborem metody otwarcia butelki z rocznika 1925 były specjalne obcęgi, które miejscowi sommelierzy porządnie rozgrzali nad palnikiem. Tak rozgrzanymi obcęgami owi sommelierzy pod czujnym okiem Filippo Contini Bonacossi, głowy rodziny, oraz Ettore Fantoni (siostrzeńca Filippo), starali się odciąć szyjkę butelki. Stara i jak się okazało bardzo solidna butelka, nie dała za wygraną. Dlatego zdecydowano się na drugi wariant, czyli użycie specjalnego otwieracza do starych win – tzw. „wąsów”, które nie wbijają się w serce korka, a oplatają go od boków, dzięki czemu ryzyko uszkodzenia korka jest minimalne. Ta operacja udała się idealnie. Wino serwowała gościom Beatrice Contini Bonacossi, kierująca marketingiem Capezzany.

Wino, jak można było się spodziewać, było jasne i ceglane. Jednak to aromat i smak ogromnie zaskoczyły. Otóż wino nie tylko okazało się cały czas zdatne do wypicia. Zaoferowało naprawdę atrakcyjne aromaty i smak. W nosie wciąż lekki owoc – macerowana wiśnia i delikatna poziomka. Do tego ocet balsamiczny i nuta borowikowa. W smaku delikatne, ale wciąż dość wyraźnie kwasowe. Degustacja takiego wina to obcowanie z historią, którego nie sposób przecenić…

Warto dodać, że nie wiadomo dokładnie jakie winogrona są odpowiedzialne za rocznik 1925. Posiadłość została zakupiona razem z winami, które już leżakowały w jej piwnicach. Znaczną część kupażu stanowi na pewno Sangiovese. Co mu towarzyszy? Może Cabernet Sauvignon, może Cabernet Franc. Nie jest to takie istotne. Istotne jest to, że ta butelka miała w sobie kawał historii toskańskiego winiarstwa!

Kolacja to nie tylko wino!

Muszę też przyznać, że sama kolacja podana przez kuchnię Il Tornabuoni, była przepyszna. Na przystawkę carpaccio z cielęciny, potem rozpływające się w ustach policzki wołowe podane na polencie, na koniec wybór lokalnych serów.

Dziękuję rodzinie Contini Bonacossi, a także Stefanii Tacconi z agencji PR COMUNICARE IL VINO za możliwość uczestnictwa w tym wyjątkowym wieczorze!

Prosecco z jego najlepszego źródła – relacja z podróży do regionu Conegliano/Valdobbiadene i winnicy Bellenda

Tekst i zdjęcia: Michał Nowicki

Prosecco. Jedno z najpopularniejszych obecnie słów w świecie wina. Łączy tych, którzy z winami pracują na co dzień, lub siedzą głęboko w tej tematyce ze względu na zainteresowanie, jak i tych, dla których Prosecco to synonim piątku i po prostu lubią napić się bąbelków.

Lubię Prosecco. Można je kupić na każdym kroku i naprawdę sporo tych win to porządna jakość za niewielkie pieniądze. Nie ma jednak lepszego sposobu na poznanie konkretnego gatunku wina, niż zobaczenie na własne oczy gdzie i jak powstaje.

Początek czerwca 2025 – samolot Warszawa – Wenecja. Potem w głąb regionu Veneto do miejscowości Carpesica, około 60 km na północ od lotniska. Najpierw bardzo płaskim terenem, który potem przeistaczał się w mocno górzysty. To dość istotny szczegół kiedy mowa o pochodzeniu win Prosecco. To wino wytwarza się w trzech apelacjach. Większa to po prostu Prosecco DOC, która znajduje się zarówno w regionie Veneto, jak i Friuli. Dwie pozostałe to Conegliano Valdobbiadene Prosecco Superiore DOCG oraz Asolo DOCG. To właśnie te dwie, mieszczące się niemal w samym środku ogólnego DOC (w całości w prowincji Treviso) są tymi ciekawszymi.

Carpesica leży w regionie Conegliano/Valdobbiadene. Tu swoją siedzibę ma winnica Bellenda. Hotel który należy do jej właścicieli, w którym zatrzymała się nasza ekipa, leży tuż przy jednej z winnic należących do tego producenta. Przywitało nas dwóch braci – Umberto Cosmo i Luigi Cosmo, którzy kierują Bellendą. Widok na winnicę i góry z hotelowego tarasu, a do tego dwa rodzaje win Prosecco i lunch (między innymi najlepsza i najświeższa Mozzarella jaką jadłem w życiu), od razu pomogły zrozumieć, że ten region trafi w moje gusta. Szybko też okazało się, że jesteśmy w dobrych rękach – Umberto i Luigi wiedzą jak zadbać o gości, a do tego świetnie opowiadają o winnicy, winach i regionie.

Rive i Cartizze, czyli jak geografia i geologia decydują o jakości

Wspominałem już o dwóch różnych charakterach terenu – płaskim oraz górzystym. W dużym uogólnieniu można powiedzieć, że apelacja DOC to równinne winnice, wydajne i łatwe w uprawie. Conegliano/Valdobbiadene DOCG to z kolei winnice przyklejone do wzgórz. Znacznie trudniejsze w kultywacji włącznie z tymi, których stromość sprawia, że bazują na pracy ręcznej, ponieważ używanie maszyn jest tam po prostu niemożliwe. DOC i DOCG mają też inne przepisy dotyczące wydajności z jednego hektara. Umberto Cosmo podsumował to najlepiej – „w DOC skupiają się na biznesie, w DOCG stawiamy na jakość”. Nie znaczy to oczywiście, że wina Prosecco DOC nie mogą być naprawdę rzetelnie zrobionymi, smacznymi winami. Mogą, ale widząc jak wyglądają wzgórza między Conegliano i Valdobbiadene i usytuowane tam winnice, łatwiej zrozumieć skąd przewaga win, które w nich powstają.

Wzgórza Le Colline del Prosecco di Conegliano e Valdobbiadene w 2019 roku zostały wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. W tym obszarze wyodrębnionych jest 43 mniejszych siedlisk, tzw. Rive. Rive można przetłumaczyć jako strome wzgórze. Każde z nich różni się nieco mikroklimatem i strukturą gleby. To z kolei sprawia, że aromaty i smaki Prosecco z poszczególnych Rive, to szeroka paleta zawierająca słodkie i dojrzałe owoce pestkowe, cytrusy, kwiaty i rześką mineralność. Najsłynniejszym Rive jest Cartizze. To tu powstają najbardziej ekskluzywne wina Prosecco. To też jeden z najpiękniejszych obszarów uprawy winorośli jaki widziałem na własne oczy.

Wina Bellenda

Bellenda to brand, którego historia zaczęła się ponad 40 lat temu. Bracia Cosmo posiadają obecnie 35 hektarów winnic, usytuowanych w różnych Rive. Uprawiają głównie odmianę Glera, która zarówno w Prosecco DOC i DOCG, musi stanowić co najmniej 85% składu win Prosecco. Miałem okazję spróbować praktycznie cały katalog win Bellenda. To genialny katalog… Genialny pod względem jakości (żadne wino mnie nie rozczarowało), ale też pod względem zróżnicowania. Oczywiście Bellenda skupia się na winach musujących. Mamy zatem do dyspozycji wybór win Valdobbiadene DOCG w wersjach Brut czy Extra Dry, czy prostsze Prosecco DOC, które wytwarzane są metodą Charamata (znaną też metodą Merinottiego lub po prostu włoską), czyli w dużych tankach fermentacyjnych. Do tego kilka pozycji wytwarzanych metodą szampańską. Umberto otworzył dla nas także kilka butelek ze starszych roczników, które pokazują, że wbrew opinii wielu, wina Prosecco dobrej jakości, świetnie nadają się do leżakowania. Dużymi ciekawostkami dla mnie były wina Con Alti, czyli niefiltrowany Pet-Nat sklasyfikowany jako Colli trevigiani IGT, a także absolutna bomba – wino Così È w stlu Col Fondo, czyli wytwarzane metodą jeszcze sprzed wynalezienia i dopracowania metody Merinottiego/Charmata – z drugą fermentacją w butelce, co skutkuje winem mocno zamglonym i z pokaźnym osadem na dnie. Kieliszek, no dobra, dwa kieliszki Così È, wypite w środku winnicy i połączone z miejscowym serem i genialnym salami Sopressa, to jeden z najprzyjemniejszych momentów winno-kulinarnych w tym roku! Miałem także okazję spróbować czerwonego wina wytwarzanego przez braci Cosmo – Contrada di Concenigo Colli di Conegliano Rosso DOCG z odmian Merlot, Cabernet Sauvignon, Cabernet Franc i Marzemino, które także smakowało wybornie. Pod spodem zamieszam link do pełnego katalogu win Bellenda z pełnymi opisami.

Kilka refleksji i przydatnych informacji

Region między Conegliano i Valdobbiadene jest przepiękny. Z resztą cały fragment Veneto, który widziałem, (używam włoskiej nazwy regionu) zrobił na mnie ogromne wrażenie. Piękne winnice to ogromny atut, ale trzeba dodać do tego panującą wszędzie soczystą zieleń i malownicze miejscowości, takie jak choćby Anzano czy Vittorio Veneto. Jeśli zatem szukacie atrakcyjnej destynacji na eno-wakacje to polecam!

Mieszkaliśmy w niezwykle zadbanym hotelu Alice Relais nelle Vigne. Piękne wnętrza, imponujący ogród i rozciągające się 10 metrów od tarasu winnice – czy może być coś lepszego? Polecam! (link pod spodem).

Umberto Cosmo to jedna z najsympatyczniejszych postaci jakie spotkałem w świecie wina! To też doskonały przewodnik po świecie Prosecco. O regionie, historii i tworzeniu tego wina wie wszystko i przekazuje tę wiedzę w cudowny sposób. Dzięki niemu odwiedziliśmy też kilka rewelacyjnych restauracji serwujących lokalne jedzenie, a także spróbowaliśmy win z wielu innych winnic z regionu Conegliano/Valdobbiadene, ale też z innych części Veneto, innych regionów Włoch, a nawet z innych krajów!

Wspomniałem już, że pierwszego dnia towarzyszył nam Luigi Cosmo, od którego bije pozytywna energia! Do tego mieliśmy okazję poznać także żonę Umberto, Cinzię Canzian, która prowadzi winnicę Le Vigne di Alice. A ponieważ spróbowaliśmy kilku jej win, zdecydowanie mogę powiedzieć, ze jest godna uwagi! (link pod spodem)

Podczas wyjazdu towarzyszyła nam Tullia Mantella z agencji Studio Cru, czyli organizatora tego press-tripu. Tullię poznałem już podczas wcześniejszych wypraw do Włoch i jest idealną i nieocenioną osobą do opieki nad grupką wesołych dziennikarzy 🙂

Przy okazji miałem też wreszcie okazję poznać osobiście Alessandrę Zambonin i Michele Bertuzzo, także ze Studio Cru.

Dziękuję też moim kompanom w podróży – Anka, Borbala, Gosia, Konrad – świetna ekipa! Mam nadzieję, że niebawem spotkamy się przy innych okazjach.

Linki:

Katalog win Bellenda:

https://www.bellenda.it/en/wines/

Hotel Alice Relais nelle Vigne:

https://alice-relais.com/

Winnica Le Vigne di Alice:

https://www.levignedialice.it/

Prosecco bez dwóch zdań jest obecnie jednym z najchętniej wybieranych win w Polsce. W zeszłym tygodniu miałem okazję zobaczyć na własne oczy miejsca, w których się rodzi.

Nie tylko spróbowałem kilkudziesięciu win Prosecco w różnych wersjach i stylach, ale miałem też okazję zobaczyć przepiękne wzgórza regionu Valdobbiadene, w których usytuowane są winnice – polecam wszystkim, z resztą cały region Veneto zrobił na mnie ogromne wrażenie.

Podziękowania dla Umberto Cosmo, właściciela marki Bellenda (fenomenalne wina!) oraz Tullia Mantella z agencji Studio Cru | wine-food marketing&communication za zorganizowanie tego intensywnego i interesującego wyjazdu.

Od tego roku wprowadziliśmy nową atrakcję na eventy firmowe – degustacje oliwy z oliwek. Degustacje oliwy z oliwek z klasycznych regionów Europy odbywają się w formie warsztatów, jak i standów na większe eventy. Oczywiście dojeżdżamy ze wszystkim co potrzebne do hoteli i miejsc konferencyjnych w całej Polsce.

Jeśli chcielibyście poznać szczegóły to proszę o kontakt!

Chociaż prowadzę degustacje win od 15 lat, moment przed rozpoczęciem, w którym wszystko jest gotowe i czekam na grupę (której najczęściej kompletnie nie znam), jest cały czas wyjątkowy. Jaka będzie grupa? Ile osób jest zainteresowanych tematem? Czy wina się sprawdzą?
Moim zadaniem jest między innymi to, aby nawet osoby, które na co dzień nie pijają win, wyszły z takiej degustacji zadowolone 🙂

Tym razem degustacja ze świetną grupą z branży telekomunikacyjnej w pięknym hotelu DoubleTree by Hilton Lodz

bahisliongalabet