Sypnęło, przymroziło i ze skoczni już skaczą. Planujecie już narty? Część z Was wyruszy zapewne do popularnych narciarskich kurortów, na przykład w Lombardii. Z resztą możecie urządzić sobie Lombardię w Polsce, za sprawą ciekawego, lombardzkiego wina musującego, które nazywa się Franciacorta.

Franciacorta to wino musujące, które powoli staje się poważną konkurencją dla Prosecco. Ma wiele wspólnego z Szampanem – robione jest metodą klasyczną (więcej o tym kilka postów temu w „Szampan i cała reszta bąbelkowej ferajny”), ponadto lista szczepów winogron używanych do produkcji jest niemal identyczna jak u francuskiego kolegi – Chardonnay, Pinot Nero (Pinot Noir) i Pinot Blanc.

Franciacortę można bez problemu kupić w Polsce i spróbować co ma do zaoferowania. Owocowość, pewna kremowość i mineralność – to cechuje dobre wino tego typu. Jeśli będziecie w Lombardii, to wybór tych win na pewno będzie bardzo szeroki. Spróbujcie, to może być ciekawa alternatywa dla Cavy czy Prosecco.

Nie ma z resztą sensu porównywać Franciacorty do Szampana czy Cavy – każde z tych win jest na swój sposób wyjątkowe. Może zatem zamiast Prosecco czy popularnego Aperol Spritzu warto spróbować jak bąbelki Franciacorty regenerują zmęczone po intensywnej jeździe kolana? Oczywiście z umiarem… 😉